Rzucam cukier: tydzień 3. i 4. Dieta. DIETA. D-I-E-T-A. [tabu]

tumblr_mswt3raP2T1r3nvfwo1_500

„Ej, z tobą to jest ciężko, ty nic nie jesz.” Nieprawda, jem sporo, tylko wiem doskonale co jem.

„Boże, ty ciągle na tej diecie.” Boga w to nie mieszajmy, a tak, ja ciągle na tej diecie.

„Jak ty możesz tak żyć?!” Jakoś leci, nie narzekam, wręcz mam się całkiem dobrze.

To tylko parę z komentarzy, które mnie dość często spotykają. Są też takie jak: „w dupie się poprzewracało” i tak dalej. Ale ja wiem swoje.

Continue reading

Na tropie: Zielone Knajpy Wrocławia!

mapa

Jest taki rodzaj knajp, o których zaczyna być coraz głośniej, ze względu na wzrastającą świadomość żywienia naszego społeczeństwa, albo po prostu ze względu na tak zwaną modę na bycie fit. Ja lubię tę modę, nie ze względu na to, że jestem fit, albo staram się być, ale powoduje to, że powstaje zainteresowanie tematem żywności, standardów odżywiania, zdrowotnego aspektu i całej filozofii okołojedzeniowej.

Spowodowało to w ostatnim okresie, jak również to, że coraz więcej osób przechodzi na tryb wegański bądź wegetariański, wzrost liczby knajp, które oferują dania idealnie odpowiadające potrzebom tych konsumentów, którzy jeszcze jakiś czas temu mieli we Wrocławiu bardzo minimalne pole do działania.

Nazwałam te restauracje Zielonymi Knajpami, bo można tam kupić pyszne jedzenie, najczęściej bezglutenowe, bez laktozy, oparte na zielsku (warzywach i owocach, nie myślcie sobie, hej), naturalnych produktach. Mamy na naszej trasie 11 knajp i 6 bonusów. Zobaczmy co to jest, jak wygląda, gdzie się znajduje a potem tylko rzucajmy kośćmi, gdzie pójdziemy na przepyszny obiad, bo wybór jest naprawdę spory!

Continue reading

Rzucam cukier: tydzień 1. CZEKOLADO, GDZIE JESTEŚ ?!

10394566_953722067993327_3201979947794356479_n

Pierwszy tydzień wyzwania za mną. CZEKOLADO GDZIE JESTEŚ ?!

Ale jest dobrze, mimo paru mały grzeszków, bo to nawet nie grzechy, jestem z siebie zadowolona i idę dalej. A z Wami podzielę się moimi słabszymi momentami i kulinarnymi eksperymentami. Bo tak, Sadowska zaczęła gotować, alleluja, i całkiem nieźle jej to wychodzi (ej, a od kiedy ja piszę o sobie w 3. osobie? To chyba wina braku cukru)! Uwaga, bo porcja pysznych zdjęć jest z dokładką.

Continue reading